Jeżeli czytasz ten list, to znaczy że mnie już nie ma.

Wyruszyłem sam, bo nie mogłem dłużej czekać. Nie zrozum mnie źle, ale dla Ciebie to tylko kolejna wyprawa po złoto, sławę, doświadczenie. Przygoda, po której będziesz snuć opowieści w gospodzie. Dla mnie...to sprawa osobista. Dlatego nie potrzebuję kolejnego najemnika do pomocy w przeprawie. Potrzebuję przyjaciela, który będzie dla mnie w chwilach radości i smutku, w chwilach zwycięstwa...i w chwilach upadku. Będziemy nocować na rozdrożach - jeżeli tam nas znajdziesz. Pamiętaj jednak, że ta wyprawa nie będzie prosta, więc przyda się każda stal i z pewnością odrobina magii.

Bywaj Przyjacielu.

Wyrusz w drogę.